Jesienią, po sezonie, w Jasielu jest jeszcze bardziej cicho i nostalgicznie. Dolinę ogarnia niczym nie zakłócona, pełna harmonia i majestat jesiennej przyrody. I tylko my dwoje, sami w całej tej rozległej i pustej przestrzeni, rozpoznajemy miejsca do których wracamy ciągle od… ilu to już lat?!  Tak, to w tym miejscu był nasz pierwszy obóz podczas nastoletniej wędrówki szlakiem granicznym, tak – tutaj pobłądziliśmy, tak – tutaj więźniowie pomogli w potrzebie… To dobrze, że mieszkamy tak blisko Jasiela i możemy wracać do tych miejsc i do tych wspomnień. I tylko ktoś ściął starą jodłę, a ktoś zniszczył drogowskaz do Gutkowej Koliby… (fot. Marysia Gutowska)