I wreszcie na początku marca na naszą dolinę spadł z południowej strony Karpat gwałtowny, ciepły wiatr. Nocne mrozy ustąpiły a śnieg zaczął szybko topnieć. Wezbrana Bełcza huczy i niesie masy brunatnej, spienionej wody. Lodospad zmienił się w wodospad.  Zima spływa do morza… Kiedy będziecie w swych stronach obserwować wezbrane wody Jasiołki, Wisłoki i Wisły pomyślcie sobie, że w tym wiosennym wezbraniu ma także swój skromny udział woda z naszej Bełczy… 😉 Tak to wygląda na filmie:   Roztopy

 

Oczekujemy na przeloty żurawi i przybycie jaśliskich bocianów – już niebawem. Zima była u nas w tym roku długa, śnieżna i mroźna. Pierwszy śnieg spadł 10 października, od 25 listopada mieliśmy już stałą pokrywę śniegu, której grubość przekroczyła metr! Nie raz mieliśmy problemy z dojazdem przez zaspy do Jaślisk… Musimy Wam się przyznać, że z wielką radością witamy wiosnę! Od jutra wracamy do prac wykończeniowych przy naszej chacie!