Lato powoli osiąga już swe dojrzałe stadium.  Łąka już skoszona, pachnie sianem złożonym z beskidzkich ziół, wśród których dominuje u nas odświeżający, mocny zapach mięty pieprzowej. Chata cały czas pełna letnich gości i w sierpniu trudno już o wolne miejsca. Docierają do nas pierwsze letnie wspomnienia, które czytać nam niezwykle miło. Oto jedno z nich, wzięte z rodzinnego blogu EJtomy: Beskid Niski – satysfakcja wysoka

Wspomnienia takie wplatamy z radością w łąkowe bukiety, które przypominają nam Wasze twarze. Dziękujemy i zapraszamy znowu!