W Sylwestra, już tradycyjnie, wraz z chętnymi gośćmi, podjęliśmy próbę zdobycia Kamienia (857). Tym razem, podobnie jak przed dwoma laty, nie udało się. Śniegu było co prawda nie tak wiele, bo tylko lekko powyżej kolan, ale za to buki na kopule szczytowej były tak mocno oblepione lodem i szadzią, że uginały się pod naporem wiatru i co chwilę obok nas spadała z lawiną białego pyłu i strasznym hukiem ogromna gałąź albo i całe, walące się drzewo… W takich warunkach dalszą wędrówkę na szczyt uznaliśmy za zbyt ryzykowną i zawróciliśmy… Wiele razy przyszło nam wycofywać się z gór, ale jeszcze nigdy z powodu spadających, oblepionych lodem gałęzi i przewracanych drzew…

Życzymy Wszystkim szczęśliwego Nowego Roku 2019!