Przedwiośnie w naszej chacie charakteryzuje się dwoma następującymi po sobie na przemian typami pogody i związanymi z nią nastrojami. :) Kiedy jest nawrót zimy – dzieci lepią bałwana, wszyscy się zachwycają śniegiem, z wyjątkiem tych którzy pracują przy odśnieżaniu i kierowców, którzy wpadają w poślizgi, mają kolizje i problemy z odpaleniem silnika po mroźnej nocy. W takie dni Kicia wraca do zimowego letargu na akwarium, sikorki wracają do karmnika, a kwiaty widać tylko na wydzierganych przez Babcię Lilę kuchennych zasłonkach. Kiedy z kolei przychodzi odwilż i wiosenne już prawie słońce – Kicia wychodzi na spacery, sikorki i dzwońce znikają, kierowcy są zadowoleni a goście narzekają na brak śniegu i wspominają „prawdziwe” zimy.

W końcu jednak śnieg topnieje na dobre, Kicia zeskakuje z akwarium i wspólnie z Bobem zjemy śniadanie i idziemy na poranny spacer. Wiosna! A z zimy pozostają na chwilę jedynie nędzne resztki potężnych bałwanów, ulepionych przez gości…