Otworzyliśmy naszą Kolibę! I była radość i była muzyka i taniec! Były jednak także i refleksje, bez których trudno się obejść zamieszkując w takim miejscu jak Lipowiec… Nasze myśli biegły po łąkach i lasach Beskidu z wdzięcznością do tych ludzi, którzy pomagali nam Gutkową Kolibę stworzyć i zbudować. Do tych wszystkich nam bliskich, tak jak my kochających góry. Większość z nich była i radowała się  z nami w ten sobotni wieczór 15-go lipca, pomimo chłodnej i niesprzyjającej aury. A Ci, którzy przybyć nie mogli przesłali nam wiadomości i życzenia i byli z nami duchem. Jesteśmy Wam wszystkim wdzięczni i dziękujemy! Jesteśmy nade wszystko wdzięczni Dobremu Bogu, że wysłuchał naszych modlitw i pozwolił pokonać wszystkie przeszkody, Kolibę zbudować i w niej się osiedlić. Myślami byliśmy także blisko naszych poprzedników na tej ziemi, lipowieckich Łemków, w tym przede wszystkim członków rodziny Warianków, którzy kiedyś tu gazdowali i których tragiczne losy z ich beskidzkiej ojczyzny wygnały, a których potomkowie żyją dziś na Ukrainie, w USA i Australii

Jak lepiej dziękować i jak lepiej modlić się niż śpiewając? Więc śpiewaliśmy łemkowskie piosenki, niosąc naszą melodię hen daleko łukiem Karpat. Gutkowa Koliba oficjalnie otwarta, zaprasza i czeka na swoich gości!
Nagrania i wideo z łemkowskiego muzykowania wraz z Jaśliskim Chórem Kameralnym i zespołem Hudacy można znaleźć na naszym kanale YouTube: https://www.youtube.com/channel/UC7P_fNmwx9UADa9exexzwzg

Oto kilka piosenek wykonanych tego wieczoru:

Tycha woda

Ciom ty ne pryszoł…

Lisom, lisom pry dołyni

Tyź mene pidmanuła

Tecie woda kałamutna

Z tamtej strony jeziora

Tycha woda bis